Kurde, nie chce mi sie o Vegas pisać… bo nawet nie ma odniesienia do innego miasta jakie znam, Las Vegas można porównać tylko do Las Vegas… nie dość że po za główną ulicą i kasynami, hotelami nic tu nie ma… to jeszcze leży to całe gówno na środku pustyni, dosłownie! krok w bok i zaczynasz się modlić o wodę, chyba że masz umiejętności beduinów i wykopiesz sobie jakąś studnię w co wątpię… jednak pośród całej tej nicości jest coś czego nie ma nigdzie indziej! jest niezwykly McDonald.