Szczyrbskie Pleso – Litpovsky Mikulas – Jasna – Koszyce
Wypad niby na deske, narty itp. jednak zakończył się głównie na piciu, jedzeniu i plątaniu po jakichś słowackich mieścinach. Zacznijmy od początku… Kilka zjazdów, później wyjazd na Chopok i bye bye górki i deska.
Szczyrbskie Pleso
|
|
|
|
|
|
|
|
|
…i jeszcze mniej pogodny Chopok.
Chopok
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Koszyce to już czysty przypadek, jako że w miarę słoneczne dni to były – więc może i nie najgorszy pomysł pojawił się w głowach. Koszyce zawsze były w zasięgu, lecz jakoś nigdy tu nie byłem – mimo iż krzyżują się tu wszystkie ważne szlaki. Kurde za kościołami nie przepadam, ale wpaść do wielu z nich warto, tak rzucić okiem… czasem są to jedyne warte zobaczenia budowle w miastach… Tu tak akurat jest też.
Koszyce
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
…i troszkę fotek zrobionych w czasie podróży
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
cmok ;-*
Tags: jasna, koszyce, liptovsky mikulas, szczyrbskie pleso

































