<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Odyseja 666 &#187; Słowenia</title>
	<atom:link href="http://odyseja666.com/category/slowenia/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://odyseja666.com</link>
	<description>Odwiedzone miejsca: 242 z 666</description>
	<lastBuildDate>Thu, 24 Feb 2011 15:18:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Kranjska Gora</title>
		<link>http://odyseja666.com/kranjska-gora</link>
		<comments>http://odyseja666.com/kranjska-gora#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Jul 2010 23:56:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krystian</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słowenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://odyseja666.com/?p=694</guid>
		<description><![CDATA[181. Kranjska Gora Noc spędzam w ciepłym i pachnącym łóżeczku w jakiejś Słoweńskiej dziurze… piwko smakuje tu wyśmienicie, ale nie daje rady wypić więcej jak jednego – zmęczenie daje w dupe, ok nie będę wulgarny – daje o sobie znać. Rankiem okazuje się, że gdzieś w pobliżu jest ni jaka kranjska gora.]]></description>
		<wfw:commentRss>http://odyseja666.com/kranjska-gora/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lublana</title>
		<link>http://odyseja666.com/lublana</link>
		<comments>http://odyseja666.com/lublana#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 23:57:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krystian</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słowenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://odyseja666.com/?p=697</guid>
		<description><![CDATA[182. Lublana Stolice Słowenii przychodzi zwiedzać w deszczu, jak pies łażę przemoknięty, bo niby skąd mam mieć parasol, skoro nigdy nie miałem? Ok, jakiś tam mam, bo koleżanka zostawiła kiedyś u mnie w domu… tylko że zrobiła to 2 lata za późno – a i tak bym go nie wziął ze sobą, bo tak to [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://odyseja666.com/lublana/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

