Ile to juz razy probowalem dostac sie na ta gorke w tle… dwa, trzy? sam juz nie pamietam… ale wiem ze warto i kiedys to nastapi… szkoda tylko ze Chamonix jest prawie zawsze nie po drodze.
Udaje sie przypadkiem trafic na jakies swieto w miescie Lyon. Jakis klimacik i tlo do picia piwka to robi bez watpienia. Samo miasto nawet ok, ponoc widac stad Alpy przy sprzyjajacej pogodzie.