Ładna niebieska woda.
Jak na Pandorze.
Gorąco, tłocznie.
Warto zobaczyć.
Następna nieszczęsna miejscowość to Verudela, pogoda nie dopisuje, ale po co miałaby? słońce mi tam tak potrzebne, jak nomadowi śnieg, czy eskimosowi piasek… w sumie to nomad mógłby stopić śnieg i go wypić, eskimos wysypać piasek przed Iglo zeby się nie poślizgnąć, wiec może się mylę. Na zdjeciu maly dzik ;)
Porec – co to w ogole za nazwa? mniejsza o to, tu jem obiad – jak to brzmi! Nie pisałbym gdyby nie było całkiem niezłej scenerii i kolejnego kotka, któremu burczało w brzuchu, ale makaron widocznie średnio mu leżał… aż się dziwie że tam jeszcze nie ma chińskich knajpek, lub kebabów… raz dwa pozbyli by się kotów. Oczywiście do kotów nic nie mam, szczególnie do tygrysów – wręcz uwielbiam je głaskać.