203. Toronto – Tutaj jest jak na labie w podstawówce ;)
203. Toronto – Tutaj jest jak na labie w podstawówce ;)
202. Niagara Falls – więcej atrakcji miałem aby przejść przez granicę z usa do kanady, aniżeli sam wodospad dostarczył ;)
199. New York – W poszukiwaniu szczurow i budki tel. w metrze, która zabierze mnie z matrixa
197. Philadelphia Pamietacie jak Rocky Balboa trenowal? To te schody na ktorych skakal podniecony o swicie ;-)
188. Route 1 …więc wyruszyłem w drogę prosto z Golden Gate wzdłuż oceanu, aż do LA. Droga jest zajebista ;) Lubie ciekawe malownicze drogi.. ta należy to jednych z ładniejszych jakimi udało mi się jechać… jest ranek, nie ma ruchu – jadę szybko, bez zbednej podniety i przystankow zbyt wielu.
184. Miami Beach Moze i te plaze nie sa super, woda nie jest jakas extra… a pod, nie wiele sie dzieje… za to! cala linia i to co jest 100 metrow od brzegu robi robote ;)
183. Chicago Nie znajdziesz na tym zdjeciu super widokow skyline`u, nie zobaczysz tu tez ciekawej zabudowy w downtown, nie zobaczysz tez zapierajacych dech w piersiach widokow z niegdys najwyzszego budynku na swiecie, nie pokaze Ci tez Bulls`ow w akcji, fajnej plazy posrod drapaczy chmur, ani tez gangsterskich dzielnic… Po prostu clubbing ;)
180. Triest – Od razu można wyczuć ciekawy klimacik dzieki pierdnięciom skuterków, którymi śmigają zwariowane włoszki oraz brakiem miejsca do zaparkowania. Triest to taki większy Rzeszów… nie wiele większy, a wydaje się zupełnie inaczej… tak czy siak, krzyż by się dało przetargać taczkami z jednego końca miasta na drugi.
175. Plitwickie Jeziora Kto byl ten widzial i wie ze warto. Gdybym byl rybka, to chcialbym tam mieszkac ;)
90. Pavia …lubie czaszki, a w lombardii jest duzo czaszek.
89. Mediolan A gdzie koniki?
44. Budapeszt Już standardem stały się wyjazdy wieczorkiem – tak by dotrzeć na rano gdziekolwiek się zamarzy. Budapeszt jest pierwszym przystankiem, tylko by zerknąć na miasto noca.
172. Monza Mediolan, jednego z moich ulubionych miast, ale bez przesady. Tym razem, przez Formule 1 jest tu jakoś głupiej, ceny w górę poszły – oczywiście na chwilkę, hotel jakiś znaleźć to też masakra, prędzej znalazłbym grób fałszerza całunu turyńskiego. Gdzie jest Damon Hill?
169. Chopok Slowacka gorka w sam raz na sanki.
168. Insbruck Tam gdzie Małysze lata, ja wpieprzam szarlotkę…
170. Salt Lake City Tylko przejazdem, za to ladny widoczek ;)
15. Abu Simbel Chyba najdalej wysuniete miejsce na poludnie do ktorego udalo mi sie dostac w Afryce, a to wciaz tylko “kawaleczek”. Abu Simbel jest spoko bo jest daleko ;)
38. Kartagina – Tu gdzie pieprz rośnie.
167. Szczyrbskie Pleso Wypad niby na deske, narty itp. jednak zakończył się głównie na piciu, jedzeniu i plątaniu po jakichś słowackich mieścinach. Zacznijmy od początku… Kilka zjazdów, później wyjazd na Chopok i bye bye górki i deska.
166. Drabina Troli – samochód zachowuje się jak małe dziecko… i robi psikusa “psując i naprawiając” się “jakoś”. Trudno, trzeba jechać skoro działa… i dupa… w połowie Drabiny Trolli zaczyna znowu marudzić…
162. A i Lofoty Tak, tak ta wioska nazywa sie A i tak to tylko jedna literka ;P Tu przewaznie ludziom szczena opada – widoki sa niesamowite…
157. Karlskrona Słowo harcerza, Skandynawie warto odwiedzić… co prawda ja z harcerzami mam tyle wspólnego co krzesło z krzesłem elektrycznym, jednak w tym przypadku błędem byłoby nie posłuchanie mojej rady.
152. Londyn wsiadam w swojego tymczasowego bolid`a marki renault i jadę do stolicy Anglii, by spędzić tu trzy całe dni… jak się okazuje – można by i w dwa wszystko oblecieć. Muzea mnie nie interesują, a jak już to przebiegam je zwykle w 8-15 minut… warto, ale bez podniety
147. Ullapool z Cape Wrath do Ullapool jechałem chyba z pół dnia, a to zaledwie 200 km, jeśli się nie myle. Widoki jednak w pełni rekompensowały tą z pozorów nudną podróż. Po dotarciu do Ullapool, udałem się prosto w stronę Loch Ness, by poszukać Nelly. Nic z tego, żaden potwór, po za mną samym tam [...]
120. Porto Porto to cos w stylu, to cos ala nowoczesne miasto zamkniete w pudelku z przeszlosci. Wyobraz je sobie, a pozniej otworz i podziwiaj.
118. Amarante Gdzies w Portugalii lezy sobie takie sympatyczne miasteczko. Ciche spokojne, ludzie grzeczni, mili i napewno pamietaja czasy jak w Tamadze plynela hiszpanska krew ;)
115. Toledo …a w Toledo koty sie na Ciebie patrza ;-)
110. Bordeaux Po za kawalkiem calkiem niezlej fontanny to tam nic nie ma. Gdyby nie fakt ze to miasto jest “troszke” po drodze do kraju baskow… to pewnie nigdy by mnie tam nie bylo… zaraz zaraz? Czy gdzies nieopodal nie ma tych wydm?
12. Lwow Warto sie przejechac tylko dlatego ze jest blisko z Rzeszowa. Ogolnie to syf jest ;-) Jedyny plus to coca cola vaniliowa – nie ze wzgledu na smak, lecz ze wzgledu na mozliwosc skosztowania.
11. Lloret de Mar – 2003 Coooooooollll! Fajne imprezki, plaza, cieplo, piwo fajnie klepie, wino nie drogie… zaraz zaraz wspominalem o imprezach? To sie chyba powinno nazywa Sex de Mar!
10. Wenecja – 2003 Pierwsza, grzeczna wizyta w Wenecji. Wlasciwie, nic mnie tu nie ruszylo ;-) Chyba nie wiedzialem co robic. Zaraz zaraz, czy to nie jakies romantyczne miejsce? Uuu… raczej przereklamowane… przeciez tam nagina – wyobrazcie sobie powodz… Miasto na wodzie? Wenecja – Kraina mlekiem, miodem i odchodami plynaca – wypas!
8. Termopile – 2002 Zdjecia podpierdzielilem z Brodyagi bo maja fajniejsze ;-) Wlasciwie, chodzi tu o tych 300-stu… Leonidasa i… THIS IS SPARTA!
7. Meteory – 2002 Kto bez winy, niech pierwszy rzuci kamien… a moze ktos na dole dostanie ;-) Nie namawiam – jednak warto. To tu krecili Bonda, kiedy wspinal sie po skalach. Jutro nie umiera nigdy?
6. Pireus – 2002 Tutaj nic nie ma, jedynie port – zwany portem w Pireusie… Bedac tam, dowiedzialem sie tylko tyle ze tam zyja dresiarze.Tudziez istnieje cos takiego jak historia potyczek Atenczykow z Pireusami… krwawa ;-)
5. Atheny – 2002 Kolejne miejsce, ktore warto bylo zobaczyc w Grecji i chyba jedno z dwoch, ktorym w ogole pasowalo zawracac swoja pusta ongis glowe
4. Dion – 2002 Blizej jakiegos boga to sie juz chyba nie da byc. Wyjscie na Olimp zajmuje caly dzien, chyba ze ktos zamierza nie wracac. Ja dotarlem tylko do 3/4 – moze spotkanie z Zeusem nie bylo mi pisane?
3. Riwiera Olimpijska – 2002 Cokolwiek by to nie znaczylo i jak… zadna to tam riwiera ;-) Raczej wioska olimpijska, z ta roznica ze bez olimpijczykow, zas z Olimpem w tle.
2. Sozopol – 2002 Pierwszy powazniejszy trip, spora ekipa, duzo problemow… ale fajnie, cieplo, psotnie i ciekawie. Przygoda z jazda pociagiem od granicy do granicy. Teraz chyba Sozopol to jakas wieksza miejscowka… Kiedys dobre kebaby tam byly… ;-)
1. Istambul – 2002 rok Najwieksza aglomeracja w Europie… posrodku, duzy fajny cmentarz, na ktorym mozna spotkac undead`ow. Lepiej nie chodzic po zmroku, mozna potkanac sie o czyjas reke ;-)
13. Hurghada – Gdzieś na pustyni
132. Millau Najwyzszy wiadukt na swiecie… wieza Eifla zmiescila by sie pod jednym z filarow ;)
42. Bolzano
126. Lagos Chyba najladniejsze plaze w Europie, troche daleko od Polski… ale jak sie juz jest w tych rejonach to czemu nie? Woda ta sama co i w hiszpanii… ale mniejszy syf ;)
134. Stonehenge Jakie to wielkie rozczarowanie mnie spotkało, kiedy z okazało się, że ów tajemnicze miejsce otoczone jest dookoła autostradami i w ogóle jakoś tak nie sprytnie tam jest. Czy warto zobaczyć? owszem, ale bez podniety.
29. Sousse
103. Skagen – Pare kilometrow stad znajduje sie Grenen – miejsce w ktorym rozbijaja sie o siebie dwa morza, polnocne i baltyckie. Chcialbym zobaczyc to podczas sztormu ;-)
78. Chenonceau
116. Salamanca Gdybym byl diablem, w Salamance bym sie czul dobrze. Nazwa miasta fajnie brzmi… no wiecie: “Diabel z Salamanki” lepiej brzmi niz np. “Diabel z Warszawy” Krakowa itd, nawet Gniezno wymieka. Jakby bylo malo to w Salamance jest duzo kosciolow, mrocznych fajnych… gdzie mozna by ukryc studnie do piekiel ;-)
30. El Jem
187. San Francisco. W sumie mało co mnie tu interesuje po za rzutem oka na słynne więzienie Alcatraz i most Golden Gate… i oczywiście dzielnicę kitajców trzeba było obowiązkowo zobaczyć i zjeść – jakiego pieska czy kotka ;-) Ogólnie San Francisco robi bardzo pozytywne wrażenie – jest inne!
145. John o groats Każdy kto mnie troszkę zna, doskonale wie ze jak już gdzieś jadę to lubię dotrzeć gdzieś, gdzie jest najdalej, najgłębiej, najwyżej i w ogóle żeby było najcokolwiek. John o groats staje się w pewnym sensie najdalej wysuniętą miejscowością w Wlk. Brytanii… nie, co ja pieprze. Tu jest tylko koniec drogi. Pamiętam [...]
127. Sewilla Znajduje sie tu jeden z trzech najwiekszych kosciolow katolickich na swiecie, zdaje sie po bazylice sw. piotra i katedrze w mediolanie. Babcia mawiała ze szatan we mnie jest, odwiedziłem je wszystkie i wciąż jestem zywy! ;-)
101. Kopenhaga Wieczor w Kopenhadze zaczal sie od piwka i na tym tez skonczyl. Kilka promykow slonca to za malo. Kopenhaga nie jest zbyt wielka, mozna obejsc wazniejsze miejsca w kilka godzin, nawet utykajac ;-)
26. Kair
97. Ribe Dunska czesc majowego tripu rozpoczela sie w Ribe. Pogoda oczywiscie byla taka beznadziejna ze ciezko bylo psa spotkac na ulicy. Ribe to ponoc najstarsze miasto w Danii lecz nudne ;-) jest tam pare kosciolow, kawalek rzeczki i ten glupi wiatr wiejacy non stop.
193. Hooverdam Solina ;)
20. Dolina Krolow
178. Verudela Następna nieszczęsna miejscowość to Verudela, pogoda nie dopisuje, ale po co miałaby? słońce mi tam tak potrzebne, jak nomadowi śnieg, czy eskimosowi piasek… w sumie to nomad mógłby stopić śnieg i go wypić, eskimos wysypać piasek przed Iglo zeby się nie poślizgnąć, wiec może się mylę. Na zdjeciu maly dzik ;)
35. Tozeur
123. Fatima Nie plujcie po chodnikach! Tam ludzie na kolanach chodza po miescie ;-) Przyklad wspolczesnej glupoty przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
43. Praga
55. Frankfurt nad Menem
144. William Wales Monument Jadę wciąż na północ, zabierając czeskich autostopowiczów ze soba, skurczybyki stoją na każdym rogu! maja szczęście! To ich lucky-day bo sami chcieli coś pozwiedzać więc maja darmową wycieczkę gdzie tylko mogą zapragnąć, bo przecież mnie też to będzie cieszyć. Jadę w strone Inverness, po drodze mijając pomnik Williama Walesa – lub [...]
108. Chamonix Ile to juz razy probowalem dostac sie na ta gorke w tle… dwa, trzy? sam juz nie pamietam… ale wiem ze warto i kiedys to nastapi… szkoda tylko ze Chamonix jest prawie zawsze nie po drodze.
140. Conwy W Conwy znajduje sie jakis tam psedo spoko zameczek, ale tez i najmniejszy dom w calej wielkiej brytanii… bylem w srodku, miejsca tyle ze nie bylo by komu jak z lokcia przywalic w zebra ;-)
124. Lizbona Warto pomyslec o wypiciu wina na jednym z dachow tego miasta. Za cala reszte spokojnie zaplacisz Visa z Mbanku.
194. Grand Canion Witaj w Arizonie… widzę znak… rano jestem już nad kanionem, ale jest jeszcze ciemno, wiec śpię w samochodzie ze dwie godzinki, do czasu aż mi jakieś amerykańskie dzikie dzieci nie przerwały snu ujadając jak psy, obok Impali. Kanion sam w sobie spoko… duże, warto zobaczyć przed śmiercią, ale nie ma czym się [...]
186. Route 80 Kto nie kojarzy tych wielkich amerykańskich truck`ów (TIRów), które przemierzają przez wszystkie stany? tak, tak te! Udało mi się przejechać takowym truck`iem z Chicago aż do Sacramento w Kalifornii, poznając kulturę, zwyczaje, a nawet małe miasteczka tylko dla kierowców… warto by było nakręcić o tym film, ale to inna bajka. Jade drogą [...]
181. Kranjska Gora Noc spędzam w ciepłym i pachnącym łóżeczku w jakiejś Słoweńskiej dziurze… piwko smakuje tu wyśmienicie, ale nie daje rady wypić więcej jak jednego – zmęczenie daje w dupe, ok nie będę wulgarny – daje o sobie znać. Rankiem okazuje się, że gdzieś w pobliżu jest ni jaka kranjska gora.
143. Edynburg Uff.. czas na Edynburg. Widzę jak urodziwa dama powoduje swoim spojrzeniem wypadek ;-) Biedny motocyklista się zagapił i boom, ale przeżył. Edynburg moim zdaniem najlepsze miejsce na oglądanie pełni księżyca nad miastem! Dodatkowo, trafiam tam w momencie, kiedy trwa tam festiwal – dodatkowa atrakcja! W ogóle Edynburg jest cool. Jest taki poszarpany.
129. Malaga Jakis przystanek na plazy. Miasto porazka. Korki i goraco, a to akurat nie ich wina, ale co tam.
71. St. Malo
40. Val Di Sole
125. Przylądek św. Wincentego Myslalem ze to najdalej na zachod wysuniety punkt Europy, ale chyba sie myle… Tak czy owak, widoki sa imponujace… a mysl o skoku ze skal do wody przewija mi sie pare razy do roku w moich snach. Tylko nie wiem po co – moze to jakies mysli samobojcze hehe
112. San Sebastian Calkiem przyjemne miejsce na plazowanie w miescie. Moze i brakuje temu miastu troche do klimatow z costa brava… jednak przystanek tutaj nie bedzie glupim pomyslem. Mamy przeciez uroki duzego miasta w rekawie, gdyby np. ropa wyciekla do oceanu to cos sie do roboty znajdzie ;-)
195. Las Vegas Kurde, nie chce mi sie o Vegas pisać… bo nawet nie ma odniesienia do innego miasta jakie znam, Las Vegas można porównać tylko do Las Vegas… nie dość że po za główną ulicą i kasynami, hotelami nic tu nie ma… to jeszcze leży to całe gówno na środku pustyni, dosłownie! krok w [...]
105. Kassel Celem tej podróży jest Portugalia, jednak po drodze odwiedzam wraz z Alicja z krainy czarow, co się tylko da. Dość sprawnie wszystko przebiega i bez większych ekscesów docieram do Kassel, oczywiście jadąc nocą, a później na dopalaczach… jeśli czytasz te moje wypociny to zauważysz, że 20h w samochodzie to nic nowego i masakryczne [...]
136. Wells Wells odwiedzam tylko dlatego że jest po drodze. Kolejna katedra – kolejna ciekawa i super cmentarz w ogródku… jestem pewny, że tam w nocy kościotrupy grają w karty.
65. Waterloo
70. Le Mont St. Michel
61. Amsterdam i mniam, mniam ciasteczka ;)
192. Universal Studios Tam chciałem tylko jedną rzecz zobaczyć, więc czynie “com se” ustalił, biorę nowy samochód i spieprzam do Las Vegas w Nevadzie.
190. Los Angeles Los Angeles… na niebie szaro – zwijcie to sobie np. smog nad miastem, ja nazwę np. syfem nad miastem… jejku co w tym LA jest? zgadnijcie? nic! jakaś stara dzielnica, która wygląda jak ul. dołowa w Rzeszowie, kto był to wie, z tą różnicą ze u nas nie grają na fujarkach jacyś [...]
185. Key West Key West… mała LGBT wysepka hmm w skrócie mówiąc wiosko-kurort… tam też bujam się rowerem jak gangster… pije wina jak głupi, lezakuje ;)
173. Hochalpenstrase Nie wazne ze nie wiem czy dobrze napisalem Hooochhaalllpensztrase? hmm? wazne ze stamtad mozna ogladac ksiezyc wiazac buty ;)
94. Hamburg 2006 W Hamburgu znajduje sie najwiekszy port w Niemczech i najwiekszy cmentarz na swiecie ;-) Pierwsze wrazenie jest takie, ze Niemcy zyja mundialem, w sklepach masa gadżetow, ludzie graja w pilke po ulicach itp ;-)
158. Sztokholm Jest późno, ale jakoś nie odczuwam tego.. cholera jest 22! i wciąż jasno, organizm dziwnie na to reaguje. Kolejny dzień – pogoda do dupy, ale co zrobię? buta nie zjem… trzeba się pobawić w turystę.
148. Glasgow Miasto samo w sobie takie o… trochę ciekawych ludzi kręci się po ulicach i chyba nie mam siły tego dnia, aby zwiedzać, lub po prostu nie było co? Jakos lubie dworce ;-)
41. Trento
14. Assuan
51. Florencja
82. Interlaken
113. Bilbao Tutaj czuc klimat i przynaleznosc do tego regionu hiszpanii… Warto sie wybrac, polazic po ulicach i odnalezc czym hiszpania nie jest ;) powodzenia!
161. Tromso Brama do Arktyki, jak tubylcy mawiaja na to miasto. Rzeczywiście można było poczuć ten klimat polnocy. Pomniki, rzeźby, pamiątki… misie, foki i inne takie plątały się po ulicach ;-)
135. Longleat Do Longleat w Wiltshire, pojechałem tylko dlatego, że znajdował się tam bardzo duży labirynt. Jak wiadomo w labiryntach kręcą się minotaury – myślałem że tam jakiegoś znajdę, ale nic z tego ;-(
102. Malmo Malmo jest malym miasteczkiem z duza iloscia sklepow z meblami i wyposazeniem do domu ;-) To tak jak IKEA tylko rozwalona po calym miescie. “Brak zaslon w oknach”.
109. Lyon Udaje sie przypadkiem trafic na jakies swieto w miescie Lyon. Jakis klimacik i tlo do picia piwka to robi bez watpienia. Samo miasto nawet ok, ponoc widac stad Alpy przy sprzyjajacej pogodzie.
52. Dubrovnik
86. Neuschwanstein Zamek jak z bajki ;)
66. Bruksela, a na zdjeciu Atominium czy jakos tak ;)
45. Bratyslawa
77. Azay-le-Rideu
198. Waszyngton
92. Liptovsky Mikulas Gdzies tam, o ile mnie pamiec nie myli znajduje sie “przyjazna” sauna publiczna… tylko dla odwaznych ;-) Jak najlepiej uzupelnc elektrolity? ;-)
141. York Samo miasto dosc ponure, biorac pod uwage fakt ze w Anglii ciagle pada, albo chmury… albo jakies inne wynalazki na niebie, jednak autobusy robia tu robote ;-) Wgryzaja sie w miasto – sa z kosmosu.
133. Salisbury czas się zmierzyć z jazdą po lewej stronie. Po wylądowaniu w Londynie, pożyczam samochód, jednak okazuje się że jazda po lewej, nie stanowi jakiegokolwiek problemu… wręcz przeciwnie – dostarcza małej przyjemności, bo zawsze to coś nowego i nowe doświadczenie. Jestem trochę spóźniony więc jadę prosto do Salisbury, gdzie znajduje się całkiem fajna katedra… [...]
24. Telamarna
130. Benidorm Kiedy po raz pierwszy zobaczylem to miasto z oddali pomyslalem… to wyglada jak Las Vegas! Dopoki oczywiscie nie zobaczylem prawdziwego Sin City :P
146. Cape Wrath tak naprawdę to Cape Wrath – przylądek w Szkocji, nad Morzem Szkockim, najdalej na północ wysunięty skrawek wyspy Wielkiej Brytanii jest miejscem w które pragnę dotrzeć i się udaje. Nie jest to takie proste, dlatego bardzo cieszy to że udało mi się tam dotrzeć. Najpierw musiałem przeprawić się łódką, a później przejechać [...]
85. Monachium
18. Karknak
165. Alesund Alesund! dowiedziałem się od znajomego, że to miasteczko jest niezwykłe! Nie mylił się! Jest fucking urocze. Docieram tu o 3 w nocy, ale wampira tu nie idzie spotkać, jest jasno – jedyna różnica, że na ulicach nie ma nikogo… tylko turyści lub jakieś zbłąkane owieczki… ogólnie klimat jak w filmach z zoombie.
151. Windsor Zbliża się powrót do Londynu. Po drodzę bardzo chce odwiedzić las w którym grasował Robin Hood, ale nie jestem w stanie wstać za wczasu, po kolejnej imprezie w Manchesterze. Nie pozostaje mi nic innego jak jechać prosto do Londynu, jednak po drodze mam Windsor, który słynie z zamku, będącego główną siedzibą aktualnie panującej [...]
57. Luksemburg
50. Rzym
74. Brest
200. Boston
150. Blackpool Odnoszę wrażenie, że tu się ludzie dobrze bawią i jakies rozrywkowe to miasto jest. Ps. Zdjecie podpierdzielilem ;-)
58. Kolonia
60. Alkmaar
54. Poczdam
196. Gettysburg
32. Matmata
104. Holstebro Jedynie pare miejsc na odcinku moze 20-stu kilometrow moglo sie podobac. Kilka malych mostow laczacych wysepki lub miasteczka przypominalo stare czasy kiedy to sie gralo w Transport Tycoon. Dobrze ze Ci biedni rolnicy znalezli kase na te mosty ;-)
191. Hollywood najsmutniejsze miasto jakie znam – wszyscy tam chodzą z głowami w dół, tak tak! ja też czasem tak łaziłem, aż mnie szyja bolała… niestety tamtejsze chodniki tego wymagają… idziesz idziesz, nagle okazuje się że na czymś stoisz, na odbitce czyjejś ręki, a może to ręka Twojego idola? a może psia kupa? co by [...]
174. Zagrzeb Samo miasto niczym specjalnym nie zaskakuje… widać i czuć, że jest się bliżej południa niż północy. Miasto od 1991 roku jest stolicą niepodległej Chorwacji… Osobiście średnio mi się podobało, ale spacer nie zwadził. Tak w ogole to Wygrzeb by bylo lepsza nazwa ;p
160. Nordkapp Najdalej wysunięty punkt na północ Europy. Nie każdy ogarnia, że z Polski na Nordkapp jest mniej więcej tyle kilometrów co do Portugalii – a nie wygląda ;-) Właściwie okłamałem Was, Nordkapp nie jest najdalej wysuniętym punktem (zaraz obok znajduje się półwysep na który można dojść tylko na nogach i jest w rzeczywistości wysunięty [...]
154. Manchester Kolejna wizyta w Anglii, tym razem bardziej w celach imprezowych, jednak udaje się znaleźć czas, aby odwiedzić kilka miast. Standardowo już wycieczka do Sunkeys wpisana zostaje w weekendowe wypady.
149. Liverpool Beatelsów nie lubię, więc ich muzeum zostawiam w spokoju – wolę połazić gdzieś bez celu.
139. Caernarfon …z serii byla sobie walia i jej zamki.
21. Swiatynia Hatchepsut
19. Luxor
56. Trier
84. Salzburg
63. Haga
69. Omaha Beach – miejsce desantu aliantow podczas ww2
48. Monte Carlo
179. Porec Porec – co to w ogole za nazwa? mniejsza o to, tu jem obiad – jak to brzmi! Nie pisałbym gdyby nie było całkiem niezłej scenerii i kolejnego kotka, któremu burczało w brzuchu, ale makaron widocznie średnio mu leżał… aż się dziwie że tam jeszcze nie ma chińskich knajpek, lub kebabów… raz dwa [...]
87. Zurych
76. Carnac
164. Kristiansund Dotarcie do Kristiansund wbrew pozorom zabiera sporo czasu. Odległości są ogromne, a nikt się nie śpieszy. Coś za coś… widoki są imponujące, szczególnie kiedy jedzie się “po atlantyku” drogą Atlantycką.
163. Trondheim Byłoby głupim pomysłem nie popłynąć promem do Bodo, a że mnie się głupie pomysły nie trzymają, jeśli podejrzewam je o niepraktyczność i bezsens, nie pozostaje nic innego jak wpakowanie samochodu na prom do Bodo… stamtąd jadę wciąż na południe do Trondheim – co by ta nazwa nie znaczyła zawsze kojarzyła mi się z [...]
122. Batalha Klasztor Matki Boskiej Zwycięskiej (port. Convento de Santa Maria da Vitória), zwany często Klasztorem w Batalha, to jeden najwspanialszych przykładów architektury i sztuki gotyku w Portugalii. < kropka
37. Tunis
99. Odense Tak to tutaj w Odense urodzil sie i pisal H.C. Andersen i tez tutaj oglupialem po raz pierwszy w zyciu jesli chodzi o czytanie mapy. Odense jest troche wieksze od innych dunskich miasteczek i przede wszystkim ciekawsze. Zdecydowanie nie ma tu wampirow.
28. Paryz i katakumby pelne ludzkich czaszek ;-)
131. Andora Chcesz cos kupic to dobrze trafiles/as bo w Andorze totalnie nic nie ma. To taka strefa bezclowa z ladnymi widokami.
107. Bensacon Kolejne miasto spod gwiazdy; nic tu nie ma, tudziez nie zawracaj sobie glowy.
81. Furka Jedna z ciekawszych tras w Europie. Ogolnie Szwajcaria spoko jest ;)
201. Harvard University w Cambrige Nie bojcie sie, nie zmieniam szkoly ;-)
189. Hearst Castle Czasem podczas podrozy, czlowiek robi glupie rzeczy i zwiedza miejsca, ktorych nie powinien. Hearst Castle? koszmar jakis… moze ladne, ale dwie cale godziny na ogladanie ladnego zamku to o 100 minut za duzo!
171. Koszyce Jedno z nieliczych zdjec na ktorych jestem ;) Nie pytajcie dlaczego jest inaczej, wystarczy ze widze sie codziennie w lustrze… niebawem bedzie to 10.000 raz
177. Pula Nie, to nie jest koloseum w Rzymie – masz racje! To jakas dziupla w jednej z Chorwackich wsi… Obecnie arena walk dresiarzy o wplywy.
155. Leeds Zakaz Wjazdu ;) Miasto samo prosi sie o nie odwiedzanie i ma racje ;) Polaków to cała masa, jak wiadomo… na każdym rogu sąsiad z Polski mieszka.
137. Bath Kurde, bardzo mi się podobają te angielskie mniejsze miasteczka, maja ekstra klimat… nie inaczej jest w Bath – dobra, dobra… królowa nadała tej mieścinie status “city” więc nie będę się śmiał.
128. Gibraltar Chyba, o ile dobrze pamietam – jedyne miejsce w Europie gdzie malpy zyja na wolnosci i w dodatku kradna blyskotki.
114. Madryt Stolice przewaznie sa nudne i tak tez wydawalo mi sie ze jest w Madrycie. Ludzie tu sa jacys dziwni… tak jakby kazdy byl uspionym agentem, czekajacym na rozkazy, kiedy na codzien kursuje od straganu do piekarni i spowrotem… czasem drapiac misia po dupie.
96. Szlezwik Szlezwik byl poprostu po drodze. Przez przypadek trafilem na jakies schody, droga tylko w jedna strone i to do gory. znalazlem sie na szczycie kosciola skad rozposcieral sie widok na miasto, fajnie i niewinnie.
111. Dune du Pilat To sa najwieksze wydmy w Europie, trzeba sie spocic aby na nie wyjsc, za to mozna sturlac sie do oceanu. Naturalny cien na plazy – jak najbardziej ;)
106. Strasburg Do Strasburga jadę tylko po to, że nazwa wydaje się znajoma… parlament europejski ma tam swoją siedzibę.
206. Kom Ombo
27. Giza
83. Vaduz
88. Berno
205. Watykan
204. Wersal
59. Den Helder
39. Sidi Bou Said
142. Wal Hadriana wał hadriana – czyli taki mały chiński mur, który zbudowali rzymianie w drugim wieku naszej ery… szczerze mówiąc nic ciekawego… tylko ruina.
117. Guarda Miasto garstki dzielnych portugalczykow (przynajmniej w ich mniemaniu). To takie zadupie ze nawet nikt na wikipedii o tym nie napisal. Co mnie podkusilo?
36. Kairouan
98. Kolding wyglada na troche bardziej zywe, na gorce stoi jakas forteca czy zamek, sam nie wiem co to bylo… widok z gory na jeziorko wgryzajace sie w miasto mogl sie podobac, nie mniej jak dziewczyny gryzace trawe na zboczu owej gorki, moze to jakis zwyczaj miejscowych?
159. Rovaniemi Nie czas rozpisywać się na temat szwedzkich łąk, lasów i takie tam… na Mazurach pewnie podobny klimat… jadę wciąż na północ – do krainy mikołaja – Laponii. Organizm zaczyna czuć się oszukiwanym, im dalej na północ tym mniej tej nocy… to niezwykłe uczucie… żadne redbulle, tigery, kawy itp. nie dadzą podobnego efektu… kiedy [...]
138. Devils Bridge przed zachodem słońca jadę zobaczyć most diabła. Naprawdę, wieczorkiem – kiedy nie było tam już żywej duszy, zrobiło się ciekawie. Całe szczęście z diabłami żyje w zgodzie, wiec uszedłem z życiem. Do dzisiaj wspominam dobrze to miejsce ;-) Ps. Zdjecia nie pokaze, bo rozne dziwne legendy kraza o tych co widzieli most, [...]
22. Kolosy Memnona
25. Minia – gdzies w okolicy ;-)
176. Rijeka Jest późny wieczór, malutki samochodzik mknie ulicami Rijeki, to w jedną to w drugą stronę, w poszukiwaniu jakiegoś hoteliku z normalnymi cenami i dupa! Tylko Salata jest spoko ;)
46. Wieden
91. Bergamo
49. Pisa
121. Conímbriga Conímbriga is one of the largest Roman settlements in Portugal, and is classified as a National Monument. – Ukradlem z Wikipedii. Zdjecie tez kradzione. Gdyby nie to ze bylo po drodze… ogolnie strata czasu.
153. Barcelona – Zwariowany wyjazd na F1 do Hiszpanii… chociaż wiecej bylo imprezowana niz ryku silnikow
68. Rouen – Biedna Joanna :-)
79. Anency
72. Jersey(Channel Island) St. Helier
207. Monastyr
119. Guimares Kolejne miejsce-miasto typu witamy Cie z otwartymi ramionami i zegnamy jako przyjaciela, tylko szkoda ze ja sie tak nie czuje?
64. Antwerpia
33. Douz
156. Oxford W momencie pisania tego tekstu jestem jakieś 4 lata w plecy… starość nie radość, pamięć szwankuje. Czy to tutaj wino mi smakowalo? A moze to gdzies indziej? Gdzie Ci studenci?
53. Berlin 2006 Berlin widze drugi raz – odswiezam pamiec i uzupelniam braki. Jest cieplo i cool, chociaz w momencie gdy to pisze, nie wiem dlaczego.
182. Lublana Stolice Słowenii przychodzi zwiedzać w deszczu, jak pies łażę przemoknięty, bo niby skąd mam mieć parasol, skoro nigdy nie miałem? Ok, jakiś tam mam, bo koleżanka zostawiła kiedyś u mnie w domu… tylko że zrobiła to 2 lata za późno – a i tak bym go nie wziął ze sobą, bo tak to [...]
95. Kilonia Podczas WW2 Kilonia została mocno zniszczona dlatego nie ma tu prawie wogole starej zabudowy. Krotki spacer po miescie, 2 szczury na ulicy, garstka wędkarzy i kilku pilkarzy kopiacych pilke o cos co wygladalo jak kosciol. Na koniec piwko i smierc ze zmeczenia ;-)
16. Edfu
100. Roskilde Aby dostac sie do Roskilde na Zelandii trzeba bylo przejechac przez most nad wielkim bełtem, ktory mial zdaje sie 16 km. W ten dzien byla to chyba najwieksza atrakcja, bo samo Roskilde i katedra w ktorej chowaja monarchow dunskich wygladala bynajmniej zwykle.
93. Olomuniec
Troki – Wilno